łzy cierpienia, bólu, odrzucenia...
W otchłani twoich myśli rozpływam się,zatracam w zmysłów odczuciach,zakochuję się bez pamięci w pocałunkach,których z ust twoich tyle otrzymuję....twoje ciepłe i delikatne dłonie pieszczą me ciało powodując dreszcze,w zapomniani stąpam w nieba bramy,pieszczoty pobudzają me zmysły,odpływam w rozkoszy nieskończoność....twoje spojrzenie, twoje ciało, twój uśmiech - nigdy ich nie zapomnę...ale...?! coś się stało...spadam... w rozpaczy otchłań, co do piekieł sięga...po policzkach moich spływają łzy ... łzy cierpienia, bólu, odrzucenia...nie ma nas...nie ma ciebie ani mnie...twoje słowa, twój dotyk to już przeszłość....słyszę twoje wołanie z daleka...uciekaj, nikt już nie czeka....
("Księga aniołów", S. Burnham)

Anioły przychodzą powiedzieć nam, że jesteśmy wolni, że nie powinniśmy żyć w strachu i nienawiści."
Anioł w zyciu mym ;]
Codziennie prowadzisz mnie przez mroki życia...
wskazujesz szlaki, które obrać powinnam...
trzymasz za rękę gdy boję się i szlocham...
pomagasz w pokonywaniu słabości...
czuwasz nademną i bronisz przed złem...
zawsze jesteś ze mną ... mój aniele ..
Zwykły człowiek
Wśród kłębu rozproszonego puchu......Wśród myśli wplecionych śpiew wiatru ....Wśród przyjaźni która nie istnieje......Stoi zwykły człowiek...... A obok niego latają płomienie........Zawiedzionym głosem śpiewa.......dusza ...zagubiona wśród słonecznych płomieni....... Zmysłowym szeptem opowiada... ..liść ....cicho spadający na ziemię.....drobnymi kroplami spadają ... ...łzy niczym kryształy.....To ja całkiem zwykła osoba.....Z góry patrząca na ziemię......
Upadły Anioł
Witam Bardzo serdecznei na moim blogu !!!
Zaczęło się od niechęci do kościoła katolickiego. Później i Bóg odszedł na drugi plan, by w rezultacie zniknąć z mojego życia. Niedawno po nieudanym podchodzeniu do próby samobójczej zrozumiałam, że takie życie nie ma sensu. Pamiętam dzień kiedy z coraz większą siłą przykładałam żyletkę do swojej ręki. Pamiętam również ból, który towarzyszył tamtej chwili Widocznie jednak Ktoś poprzez mojego Anioła Stróża nakazał mi zaprzestać ;cięcia;. I wówczas rozpoczął się ten proces, który (mam nadzieję, że już na zawsze) zbliżył mnie do Boga.
Tego Bloga pisze dla siebie ....bedzie on smutny ale prawdziwy ....tu bede pisac moj kkazy zal ...krzywde...placz...nierozumienie mnie przez zycie....ale takze ...te dobre dni ...
......::::::::::::::::::POZDRAWIAM:::::::::::::::::::::::::..............